fbpx

Cichy sabotażysta. Jak stres wpływa na codzienne funkcjonowanie?

Rozpoczynając opowieść o stresie i jego wpływie na naszą kondycję – zarówno tę fizyczną, jak i psychiczną – należy przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, czym w ogóle stres jest. Czy jest to stan, którego powinniśmy za wszelką cenę unikać, by w gruncie rzeczy pozbyć się związanych z nim trudnych i nieprzyjemnych emocji? Czy może warto w niektórych sytuacjach docenić jego obecność i specyficzny wpływ na nasze ciało? 
stres
Daria Gradziuk

Daria Gradziuk

Psycholożka, psychodietetyczka

Umów wizytę online

Mimo tego, że stres zazwyczaj wiąże się z silnym napięciem, które niekoniecznie chcemy odczuwać, należy pamiętać, że jest to przede wszystkim zdolność organizmu z ewolucyjnego punktu widzenia umożliwiająca nam przetrwanie. Pod wpływem występującego zagrożenia zostaje bowiem aktywizowany układ współczulny, zwiększa się wydzielanie adrenaliny przez nadnercza, wzrasta ciśnienie krwi, akcja serca przyspiesza, poziom glukozy we krwi wzrasta, hamowane są także procesy trawienia. Stres wpływa na nasz układ nerwowy i za pomocą wyżej wspomnianego pobudzenia mobilizuje nasz organizm do reakcji typu „walcz albo uciekaj”. A to właśnie umożliwia nam przetrwanie.

Jakkolwiek obecnie rzadko mamy do czynienia z sytuacjami wymagającymi od nas przetrwania w rozumieniu pierwotnym, rozumianym jako przeżycie i uniknięcie niebezpieczeństwa, tak niezmienne pozostało działanie stresu rozumiane jako mobilizacja. To dzięki temu możemy sprostać różnego rodzaju codziennym wyzwaniom, takim jak na przykład publiczne wystąpienia. Stres jest silnym motywatorem i to dzięki niemu jesteśmy w stanie zwiększać naszą wydajność i w pozytywny sposób wpływać na jakość swojego życia.

Psychofizjologia stresu

Jednym z punktów zwrotnych w medycynie było zrozumienie, że obecność stresu może nie tylko wywoływać, ale też pogarszać przebieg wielu chorób, które zazwyczaj rozwijają się powoli. Fizjologia stresu, czyli obszar zajmujący się reakcjami organizmu na stresujące zdarzenia, stała się dyscypliną naukową, w związku z czym mamy dziś dostęp do nieprawdopodobnej wręcz ilości danych z obszaru fizjologii, biochemii i biologii molekularnej. 

Badania te pokazują, w jaki sposób różne nieuchwytne zjawiska (stresu nie widzimy przecież gołym okiem) mogą wpływać na bardzo realne reakcje w naszym organizmie (również takie, które oprócz specjalistów możemy też zaobserwować samodzielnie).

Zagłębiając się w dalsze rozważania na temat oddziaływania stresu na nasze codzienne funkcjonowanie, musimy pamiętać o różnicach pomiędzy stresem występującym chwilowo, związanym z przetrwaniem w surowym tego słowa znaczeniu (a więc kiedy zagrożone jest nasze życie lub zdrowie), od przewlekłego stresu psychologicznego, który z perspektywy ewolucji jest wynalazkiem nowym, w znacznym stopniu dotyczącym ludzi (lub innych naczelnych) żyjących w społecznościach.

Dlaczego zebry nie mają wrzodów?

Jako ludzie posiadamy umiejętność doświadczania niesamowicie silnych emocji, które mogą być wywołane jedynie naszymi myślami. Dzieje się tak dlatego, że za pomocą myśli nadajemy znaczenie nawet neutralnym sytuacjom. I tak przykładowo osoba stająca na forum i wygłaszająca ważną z jej perspektywy przemowę lub osoba podpisująca pozew rozwodowy – obie odczuwają w danej chwili reakcję fizjologiczną zaskakująco podobną do tej kierującej zwierzęciem podczas walki o przeżycie w starciu z drapieżnikiem.

Liczne dowody naukowe pokazują, że choroby związane ze stresem pojawiają się głownie wtedy, gdy nadmiernie aktywizujemy nasze układy fizjologiczne, które przez lata ewolucji były „zarezerwowane” jako reakcje na zagrożenie życia. My natomiast uruchamiamy je domyślnie na kilka miesięcy bez przerwy, martwiąc się spłatą kredytów, spóźnieniami do pracy, czy comiesięcznymi rachunkami. To tak, jakbyśmy pozostawali w ciągłym trybie gotowości do „walki lub ucieczki”. Brzmi jak coś ponad nasze siły, prawda?

Stres krótkotrwały a stres chroniczny

Krótkotrwały stres jest dla organizmu sygnałem do zwiększenia poziom cukru we krwi, przyspieszenia akcji serca, podwyższenia ciśnienia tętniczego, lepszej wydajności organizmu – wszystko po to, by w chwili zagrożenia być szybszym, silniejszym i przygotowanym na wysiłek, do którego w zwyczajnych warunkach nie bylibyśmy zdolni.

Choć na krótką metę stres nie wpływa negatywnie na nasze zdrowie, to gdy emocje opadną, całkowicie naturalne jest wystąpienie zmęczenia wywołanego nadprogramowym zużyciem zasobów naszego organizmu – to często spotykany wynik reakcji stresowej. W normalnych warunkach ciało potrafi sobie z tym poradzić i szybko wraca do równowagi. Sytuacja jest inna, gdy taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas.

To właśnie chroniczny stres ma niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Złe samopoczucie, huśtawka nastrojów, ciągłe napięcie emocjonalne – to wszystko sprawia, że nasz organizm zaczyna wołać o pomoc. Początkowo konsekwencje związane z przeżywaniem stresu są odczuwalne przede wszystkim w psychice, z upływem czasu pojawiają się jednak także objawy fizjologiczne.

Stres a trawienie

Z czysto biologicznego punktu widzenia stres powoduje zejście na dalszy plan m.in. procesu trawienia. Organizm musi wszelkie swoje siły przekierować na przetrwanie i to właśnie dlatego w trakcie trudnych dla nas sytuacji bardzo często tracimy apetyt. Czujemy, jakby nasze gardło i żołądek były zaciśnięte niewidzialną pięścią, która nie pozwala na przyjmowanie pożywienia, niejednokrotnie zapominamy też o regularnym jedzeniu – szczególnie w przypadkach, gdy zmierzenie się ze stresorem wymaga od nas intensywnego działania „na pełnych obrotach”.

Dopiero gdy okoliczności ulegają poprawie, stres traci na sile, a sytuacja staje się bardziej opanowana, organizm może wrócić do swojego normalnego funkcjonowania. Zazwyczaj to wtedy odczuwamy wzrost apetytu – musimy przecież uzupełnić energię, która została zużyta na poradzenie sobie z wyzwaniem.

Stres a alternatywne zachowania żywieniowe

Zdarzają się jednak przypadki, w których jedzenie jest traktowane jako środek do redukcji naszego napięcia – jako coś, co pozwala nam w jakiś sposób subiektywnie “poradzić sobie ze stresem”. O ile jednorazowo działania takie nie sieją w naszych ciałach wielkiego zniszczenia, o tyle funkcjonowanie w takim schemacie przez dłuższy czas szkodzi nam dwutorowo.

Po pierwsze: podczas stresowych sytuacji często spożywamy w nadmiarze produkty wysokokaloryczne, zawierające dużą ilość cukrów i tłuszczy, a więc produkty, które nie mają korzystnego wpływu na nasze zdrowie. Po drugie: używamy wtedy niekonstruktywnych metod radzenia sobie ze stresem i emocjami – jedzenie nie rozwiązuje przecież naszych problemów. 

Zajadanie stresu powinno zostać zastąpione bardziej racjonalnymi taktykami, takimi jak rozmowa i analiza sytuacji, w której się znaleźliśmy. Tylko na tej podstawie możliwe będzie dalsze wyciągnięcie wniosków, wdrożenie adekwatnych działań, a w konsekwencji bardziej efektywne radzenie sobie z wyzwaniami w przyszłości.

Kortyzol – król spustoszenia

Mówiąc o stresie, nie sposób nie wspomnieć o kortyzolu – ten niepozorny hormon wydzielany pod wpływem stresu umożliwiał nam na drodze ewolucji przetrwanie, a w czasach dzisiejszych nieustannie ułatwia radzenie sobie w trudnych sytuacjach. 

Mimo jego pozytywnego oddziaływania na nasz organizm w warunkach podwyższonej czujności, nie należy zapominać, że w długiej perspektywie niesie on także negatywne konsekwencje dla szeregu funkcji, w tym m.in. na: poziom glukozy we krwi, ciśnienie, rytm snu, występowanie szumów usznych, oziębłości seksualnej, czy osteoporozy. 

Długotrwałe wydzielanie kortyzolu zaburza gospodarkę hormonalną, m.in. obniża testosteron u mężczyzn i rozregulowuje cykl miesięczny u kobiet, w obydwu przypadkach wpływając na płodność. Często spotykamy także utratę masy mięśniowej kosztem przyrostu tkanki tłuszczowej, szczególnie w okolicy brzucha, nierzadkie są również zaburzenia metabolizmu wapnia i fosforu.

Jeden hormon – „kompleksowe” działanie – przez co skutki stresu naprawdę mogą być odczuwane przez całe nasze ciało.

Stres a odporność

Należy pamiętać, że chroniczny stres wpływa także na funkcjonowanie układu odpornościowego oraz zwiększa podatność na różnego rodzaju infekcje. Duża część naszej odporności zlokalizowana jest bowiem w miejscu zupełnie niekojarzącym się z walką z chorobami – w jelitach. 

Żyjące tam bakterie tworzą ogromną armię chroniącą nasz organizm przed zakażeniami. Często zapominamy jednak, jak łatwo ją zdziesiątkować, m.in. przez stosowanie antybiotyków i innych leków, a także poprzez życie w przewlekłym stresie.

Mikrobiota a zaburzenia nastroju

Spustoszenie mikrobioty jelitowej wywołane przez chroniczny stres przyczynia się nie tylko do spadku odporności fizycznej, ale też do zaburzeń nastroju. Liczne badania udowodniły, że istnieją w tym obszarze mechanizmy bezpośrednio wpływające na stan psychiczny człowieka. Skłonność do przeżywania emocji, predyspozycje do występowania zaburzeń lękowych, obniżenie nastroju, pogorszenie funkcji poznawczych –  za to wszystko odpowiadają neuroprzekaźniki. 

Są to substancje produkowane przez nasz organizm, w dużej mierze ulokowane w jelitach. Mogą one w pewnym stopniu kierować naszym zachowaniem, wpływać na nasze motywacje, pozwalać na odczuwanie szczęścia i spokoju. Dla przykładu serotonina, nazywana potocznie hormonem szczęścia, jest w 90 % produkowana właśnie w układzie trawiennym.

Niejednokrotnie nasze złe samopoczucie jest wynikiem tzw. błędnego koła – stresujemy się, więc nasze jelita nie działają prawidłowo; ponieważ nasze jelita nie działają prawidłowo, stresujemy się coraz bardziej i coraz częściej, przez co mamy wahania nastroju; w wyniku naszych wahań nastroju, nie odżywiamy się prawidłowo, wciąż się stresujemy, i tak dalej, i tak dalej…

Jak radzić sobie ze stresem?

Problem stresu jest na tyle złożony, że nie istnieje niestety jeden złoty środek powodujący, że życie każdego z nas będzie prostsze i wolne od zmartwień. To, co jednak możemy zrobić, to holistyczne zadbanie o siebie i swoje ciało – spójrzmy na siebie jak na nierozerwalny układ pewnych elementów, i dbajmy o siebie całościowo.

Z jednej strony warto pracować nad naszą sferą psychiczną – nad przyglądaniem się i słuchaniem naszych emocji. Jest to szczególnie ważne z uwagi na to, że bardzo często to właśnie nasze odczucia mówią nam, że jakaś nasza granica została przekroczona, że jakieś potrzeby nie są zaspokojone, że dzieje się coś dla nas ważnego. To może być moment, w którym możemy samodzielnie wyłapać sytuacje stresogenne dla naszego organizmu. Mając świadomość tego, co nas stresuje i oddzielając to, na co mamy wpływ, od tego, na co wpływu nie mamy, możemy nauczyć się zarządzać sytuacjami stresowymi, przepracowywać je i tym samym chociaż w pewnym stopniu zmniejszyć ich negatywny wpływ na nasze zdrowie. 

Z drugiej strony warto zatroszczyć się o siebie i zadbać o swoje ciało, wprowadzając zdrowy styl życia, m.in. poprzez odpowiednio zbilansowane posiłki, wzbogacanie codziennego menu w produkty bogate w probiotyki i błonnik, w kiszonki, produkty fermentowane, warzywa, owoce i zboża. Nie powinniśmy zapominać również o aktywności fizycznej – to zawsze ukłon w stronę naszego organizmu, za który podziękuje nam każda komórka naszego ciała.

Ciało i duch – duet idealny!

Nie istnieje chyba w człowieku element ważniejszy od drugiego. Holistyczne roszczenie się o siebie w tych dwóch wyżej opisanych sferach – emocjonalnej i fizycznej – może być kluczem do sukcesu. To one tworzą tandem, który razem ma szansę zajechać naprawdę daleko. Warunkiem jest tylko ich dobra współpraca, którą możemy im umożliwić, jeśli tylko dobrze się im przyjrzymy i posłuchamy tego, co chcą nam powiedzieć.

  1. Robert M. Sapolsky „Dlaczego zebry nie mają wrzodów? Psychofizjologia stresu.” Wydanie: Warszawa 1, Wydawnictwo Naukowe PWN, 2019

  2. Jan Tylka „Psychosomatyka. Wybrane zagadnienia z teorii i praktyki.” Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Warszawa 2000.

  3. Alexander Kugelstad „Gdy ciało i dusza wysyłają SOS. Jak przyczyny chorób odnaleźć w psychice?” Wydawnictwo Otwarte, 2021

  4. Ewa Kempisty-Jeznach „Chorzy ze stresu. Problemy psychosomatyczne” Wydawnictwo Prószyński i S-Ka, 2021

Artykuł powstał w ramach akcji psychoedukacyjnej Pandemiczny Serwis Zdrowotny, na czele której stoją dwie największe platformy online w Polsce oferujące dostęp do zweryfikowanych specjalistów zdrowia psychicznego: Wellbee oraz Twój Psycholog. 

Pandemiczny Serwis Zdrowotny to przegląd naszego zdrowia psychicznego. Tak jak u mechanika sprawdzamy silnik, czy hamulce naszego samochodu, tak podczas naszej akcji na warsztat bierzemy te obszary zdrowia psychicznego, które w trakcie pandemii zostały poddane kryzysom tj.: relacje, zdrowie fizyczne, wpływ psychiki na ciało i zdrowie seksualne.

zdrowiepopandemii.pl to przestrzeń, gdzie każdy, kto potrzebuje pomocy, może się rozgościć i zaczerpnąć wiedzy, zdobyć narzędzia do samodzielnej pracy lub odszukać miejsca i ludzi, którzy gotowi są pomóc.

Sprawdź pozostałe teksty na blogu:

Może Cię również zainteresować: