fbpx

Jak wspierać dziecko w czasie rozwodu? "Przetrwać burzę" - recenzja książki

Tekst powstał we współpracy z Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym. Autorką artykułu jest Karolina Madejka, psychoterapeutka systemowa w Wellbee.

przetrwać burzę

Burza jest zwykle zjawiskiem nagłym – może być intensywna i niszcząca, ale jest raczej krótkotrwała. W swoim poradniku Elżbieta Zubrzycka przedstawia metaforę burzy w odniesieniu do rozwodu i jego niewątpliwego wpływu na dziecko.

Rozwód rozumiany jest tutaj jako zjawisko, które może być nagłe, choć czasem zanosi się na nie przez kilka lat. Jest to proces intensywny i mający siłę zniszczenia wszystkich osób, które w nim uczestniczą. Po każdej burzy jednak w końcu wychodzi słońce, a do każdego kryzysu można też się w jakimś stopniu przygotować.

Książka jest świetnym źródłem informacji – może nie o tym, jak para może przygotować się do rozwodu (choć to też) – ale o tym, jak rodzice mogą zadbać o to, żeby ich dziecko przeszło przez cały proces jak najmniej poturbowane.

Kluczowe założenia

To, co Zubrzycka przede wszystkim podkreśla i co wydaje się podstawowym założeniem, które każdy rodzic i każde dziecko powinni zrozumieć, to fakt, że rodzina składa się z dwóch związków. Pierwszy z nich to związek małżeński pomiędzy kobietą i mężczyzną – mężem i żoną. To właśnie tego związku dotyczy rozstanie. Drugi to związek pomiędzy rodzicami – mamą, tatą – a dziećmi.

O ile rozwód przerywa i unieważnia bycie mężem i żoną, to nie powinien mieć wpływu na bycie mamą i tatą. Nie można „rozstać się” z rodzicielstwem i jest to coś, co muszą sobie uświadomić rodzice. Rozstanie nie zdejmuje z nich obowiązków dbania o dziecko w każdej sferze – począwszy od finansowej, przez emocjonalną, aż do społecznej.

Należy w odpowiedni, cierpliwy sposób tłumaczyć swoim pociechom, że to, że rodzice nie są już razem, nie zmienia niczego w ich wzajemnych relacjach. Oczywiście zmienią się formy wspólnego spędzania czasu, zmieni się także miejsce zamieszkania jednego z rodziców, a czasem obojga, łącznie z dzieckiem. Dlatego tak ważne jest, aby podkreślać, że mama pozostaje mamą, a tata –  tatą.

Kolejną ważną rzeczą, którą trzeba uświadomić zarówno brzdącom, jak i nastolatkom, to że rozwód dotyczy tylko męża i żony, a nie taty i mamy, a dzieci nie mogą w tej sytuacji niczego zmienić. Rozwód nie oznacza, że dzieci muszą coś z rozstaniem rodziców zrobić, bo ich status córki czy syna nie zmienia się – dzieci nadal pozostają dziećmi swoich rodziców.

Struktura książki

Poradnik „Przetrwać burzę” składa się z trzech części – pierwsza jest przeznaczona dla starszych dzieci i młodzieży, druga dla rodziców, a trzecia jest ogólnym spojrzeniem na budowę i funkcjonowanie rodziny.

Pierwsza część ma formę opowiadania, w którym dwie dziewczynki obserwują proces rozstania się rodziców jednej z nich. Autorka zwraca tu dużą uwagę na wewnętrzne przeżycia bohaterek. Opowiadanie jest napisane w formie powieści młodzieżowej w odcinkach. Mimo to wydaje mi się, że dla niektórych dwunasto- czy czternastolatków forma może okazać się nieco za trudna.

Wspólne czytanie może za to stanowić świetną bazę dla rodziców do rozmowy z dziećmi na temat emocji. Gdy opowiadamy o tym, co się przydarzyło „znajomemu” – w tym przypadku bohaterkom opowiadania  – można przecież przy okazji omówić wiele swoich własnych problemów.

Kopalnia wiedzy dla rodziców

Dodatkowym – jeśli nie głównym – atutem opowiadania jest jego walor poznawczy dla rodziców. Pomimo, że historia jest w zamyśle przeznaczona dla młodzieży, to przeczytana przez rodziców pozwala sobie uświadomić i spróbować zrozumieć, co dzieje się w głowie i sercu dziecka. Pozwala obejrzeć, jaki wpływ na nasze pociechy mają nasze wybory i działania, ale też nasze konflikty i to, w jaki sposób je rozwiązujemy. Ten właśnie empatyczny wgląd wydaje mi się olbrzymią wartością pierwszej części książki.

Druga część to już konkretne informacje – jak i czy w ogóle rozmawiać z dziećmi o rozwodzie oraz w jaki sposób jak przeprowadzić pierwszą rozmowę na ten temat. Autorka podaje nawet konkretne przykłady będące wskazówkami, co mówić do dzieci młodszych, a co do starszych.

Ostatnia część książki to krótki wykład o tym, jak i dlaczego powstaje rodzina, co może pójść w międzyczasie nie tak oraz jaki to ma wpływ na wszystkich aktorów występujących w przedstawieniu. Cenne są także informacje o tym, w jaki sposób rozpoznać skutki kryzysu w rodzinie i co z nimi zrobić, jak je przepracować. Autorka skupia się m.in. na tym, co mogą oznaczać zachowania buntownicze u młodzieży, a także po czym rozpoznać depresję u dziecka.

To rozmowa jest kluczem

Z poradnika płynie jeszcze jedna bardzo ważna, a równocześnie prosta, rada. Zawsze trzeba rozmawiać. Trzeba tłumaczyć dzieciom co się dzieje. Oczywiście wszystko musi być na miarę ich wieku, najważniejsze jednak, żeby było szczere i uczciwe. Kiedy pomijamy ten niezwykle ważne element życia rodzinnego, dzieci „dofantazjowują” sobie wszystko to, czego nie wiedzą, a to z kolei rodzi niestety mnóstwo obaw i lęków.

Należy pamiętać, że nie da się ukryć kryzysu czy rozpadu rodziny, nawet przed kilkulatkiem – maluchy i tak czują, że coś jest nie tak. Jeśli w odpowiednim momencie nie wyjaśnimy im przyczyn sytuacji ze swojej perspektywy, istnieje niebezpieczeństwo wystąpienia u nich poczucia winy wynikającego z wyobrażeń, że robią coś nie tak i rodzice rozstają się właśnie przez nich. Nietrudno sobie wyobrazić, że stąd już prosta droga do zachowań buntowniczych czy depresji.

Zrozumieć lęki dziecka

Dzieci mogą sobie również wyobrażać, co się z nimi stanie – że nie będą już kochane, zostaną oddane na wychowanie do domu dziecka lub jakiegoś innego członka rodziny, że nic już nie będzie takie, jak wcześniej. Dlatego tak ważne jest, aby o wszystkich trudnych sprawach rozmawiać. Mówmy dzieciom, jak od tej pory będzie wyglądała ich przyszłość i w jaki sposób zmieni się ich codzienność po rozwodzie rodziców. Bo najbardziej boimy się przecież tego czego nie znamy.

Książka Elżbiety Zubrzyckiej daje wiele konkretnych podpowiedzi, jak postępować z dzieckiem wtedy, gdy rodzice podjęli decyzję na temat rozstania. Największą jej wartością jest jednak możliwość uzyskania wglądu w to, w jaki sposób dzieci mogą postrzegać sytuację rozwodu, a także jak lepiej zrozumieć ich emocje i sposób myślenia.

Autorką tekstu jest Karolina Madejka, psychoterapeutka systemowa w Wellbee.

Sprawdź, o czym ostatnio pisaliśmy!

toksyczny rozwój osobisty
Zdrowie psychiczne
wellbee

Toksyczny rozwój osobisty, czyli jak nie pracować nad sobą?

Rozwój osobisty potrafi być toksyczny, jeśli wychodzi z chęci ukarania się za swoje słabości. Jeśli jednak staje się narzędziem do lepszego samopoznania, bez autoprzemocowej narracji, pojawia się szansa na pogłębienie relacji ze sobą. Tylko od czego zacząć?

Read More »