fbpx

„Uważne współczucie” Paula Gilberta i Chodena - recenzja książki

Podążanie ścieżką rozwoju współczucia to przejaw mądrości. Mądrość zaś nie jest niczym tajemniczym, ani mistycznym. To po prostu wiedza i doświadczenie, które daje początek wglądowi. Własną mądrość musimy budować; nie powstaje ona sama z siebie.

– Paul Gilbert.

Uważne współczucie

Paul Gilbert jest twórcą terapii skoncentrowanej na współczuciu, Choden natomiast to buddyjski mnich, intensywnie praktykujący medytację. Z takiej współpracy mogło wyniknąć jedynie coś dobrego i wartościowego.

Już sam tytuł książki zwraca naszą uwagę na jej możliwą zawartość. Spodziewamy się, że publikacja będzie poruszać najtrudniejsze obszary w życiu emocjonalnym każdego z nas, szczególnie widoczne w kontakcie z drugim człowiekiem (m.in. w pracy psychoterapeutycznej). Mowa tu oczywiście o uważności i współczuciu.

Wyzwania życia w biegu

W świecie, w którym liczy się efektywność i multitasking, zachowanie kontaktu ze sobą i swoimi emocjami wcale nie jest prostym zadaniem. Aby być w stanie skierować uwagę na odbieranie sygnałów płynących z własnego ciała oraz od innych ludzi, potrzebujemy na to mentalnej przestrzeni. W jej zdobyciu nie pomoże nam jednak wypełnienie kalendarza spotkaniami co do ostatniej minuty. Dlatego też uważność może być związana z rezygnacją z części obowiązków, ze znalezieniem czasu na świadome przeżywanie siebie, na “łuskanie fasoli”.

Jest to tym trudniejsze, że często uważność w stosunku do siebie, swojego ciała i emocji, budzi lęk. Jest to obawa przed spotkaniem tego, co nieznane, ryzykowne i bezradne w miejscu, w którym najmniej byśmy sobie tego życzyli – w nas samych.

To strach przed tym, że tracimy coś materialnego, że jakaś okazja przejdzie nam koło nosa, że nie jesteśmy wystarczająco twardzi. A jakże wielką sztuką jest przekierowanie całej tej uważności na współczucie, a w efekcie bycie bliżej samych siebie oraz innych ludzi! O tym właśnie jest książka “Uważne współczucie” autorstwa Paula Gilberta i Chodena.

Solidne podstawy do lepszego zrozumienia siebie

Autorzy zawarli w swojej publikacji wszystko, co najbardziej angażujące i praktyczne w książkach poświęconych samopomocy psychologicznej. Znajdziemy tutaj m.in. edukacyjne anegdoty z życia prywatnego i zawodowego autorów, ich zainteresowania, czy osobiste sposoby na spełnione, satysfakcjonujące życie.

W publikacji przeplatają się wątki starożytnej duchowości, w szczególności buddyzmu, praktyk mindfulness, psychologii ewolucyjnej, wydarzeń historycznych czy wyników badań z dziedziny neuronauki. Możemy się więc przykładowo dowiedzieć, co dzieje się w mózgu, gdy odczuwamy empatię, lęk albo wstyd.

A wszystko po to, aby pokazać, jak można stać się uzdrowicielem dla samego siebie poprzez rozwijanie i praktykowanie uważnego współczucia. Głównym celem lektury jest nauka leczniczej umiejętności zajmowania się tym, co bolesne. Autorzy w sposób wspierający i życzliwy uczą także, jak zrozumieć źródła tego cierpienia.

Warto podkreślić, że banalnie brzmiące zdanie “Zrozum i zaakceptuj cierpienie, aby mądrze działać” wcale nie jest prostym zadaniem. Uważne współodczuwanie to narzędzie, dzięki któremu możemy być w stanie osiągnąć to, co dla nas najważniejsze w życiu. Jednak wyłączenie samokrytycznego głosu wewnętrznego i nabranie zaufania do samego/samej siebie wymaga przede wszystkim systematycznej praktyki. I taki właśnie rodzaj treningu autorzy proponują w kolejnych rozdziałach swojej pracy.

Nie tylko teoria

Każdy z rozdziałów zawiera elementy psychoedukacji, wniosków z badań naukowych oraz nawiązań do filozofii i religii. Wszystko to po to, aby zaproponować konkretne ćwiczenia, pozwalające przełożyć “wgląd intelektualny” na doświadczenie.

Praktyczne ćwiczenia proponowane przez autorów mają różnoraki charakter – od praktyk skanowania ciała i koncentracji na naturalnym rytmie oddechu, przez naukę współczucia do najbliższych osób, aż po praktykę współczucia dla swojego “krytycznego Ja”. Warto przy tym dodać, że samokrytyczne myśli i negatywne zdanie na własny temat wiążą się z podatnością na lęk, depresję i inne problemy zdrowia psychicznego, są to więc zdecydowanie elementy, które warto przepracować.

Książka zachęca również do poszerzania kręgu współczucia, aby móc doświadczyć wdzięczności, doceniania siebie i innych. Co należy zrobić, aby to osiągnąć? Wystarczy zauważyć, wytrenować i kultywować swoje “Ja współczujące” – pełne troski, życzliwości i czułości.

Polecam tę pracę wszystkim, którzy chcieliby nie tylko dowiedzieć się więcej na temat teorii mądrego współodczuwania, ale także zacząć je praktykować na co dzień.

Autorką recenzji jest Agnieszka Flis, Opiekun TerapiiWellbee. Tekst powstał we współpracy z GWP – Gdańskim Wydawnictwem Psychologicznym

Sprawdź pozostałe teksty na blogu:

Poznaj naszych specjalistów i specjalistki:

Może Cię zainteresować: