fbpx

Przemoc, której nie widać. Jak rozpoznać i przerwać cykl przemocy psychicznej? | RECENZJA

Przemoc psychiczna — podobnie jak fizyczna — jest zjawiskiem występującym bez względu na kulturę czy kraj, z którego pochodzimy. Można powiedzieć, że to sprawa uniwersalna. Kwestia jest o tyle trudna, że — w przeciwieństwie do przemocy fizycznej — często nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nawet najbardziej bliska nam osoba może mierzyć się z tego rodzaju problemami.
przemoc psychiczna
Martyna Ościk

Martyna Ościk

Psycholożka, diagnostka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia. Redaktorka tekstów na blogu Wellbee.

Przemocy psychicznej przecież nie widać na pierwszy rzut oka. Jeśli ktoś jest nam wyjątkowo bliski, możemy wprawdzie podejrzewać, że dzieje się coś złego, ale do momentu, w którym nie dostaniemy takiej informacji bezpośrednio od ofiary, nie możemy mieć pewności. Przemoc psychiczną łatwiej ukryć niż przemoc fizyczną — przynajmniej pozornie.

Kwestia staje się jeszcze bardziej skomplikowana, jeżeli weźmiemy pod uwagę mechanizmy podtrzymujące trwanie w przemocowej relacji — chociaż logika podpowiada, że będziemy uciekać przed tym, co nas krzywdzi, realne życie weryfikuje to założenie.

Przemoc psychiczna — zwana też niekiedy emocjonalną — praktycznie zawsze poprzedza jej formę fizyczną lub przemoc na tle seksualnym. Wydaje się zatem szczególnie istotna wrażliwość na wszelkiego rodzaju odchylenia od normy, jakie możemy zaobserwować wśród osób w swoim środowisku — czasem nasza odpowiednia reakcja może pomóc ofierze przemocy psychicznej, zanim przemocowa relacja wkroczy na wyższy poziom. Ale oczywiście łatwiej powiedzieć, niż zrobić.

Problem statystyczny

Problem zaczyna się tak naprawdę już w momencie, w którym chcemy oszacować częstość występowania przemocy psychicznej. Mamy wprawdzie w Polsce dostęp do statystyk policyjnych czy danych Niebieskiej Linii, ale musimy pamiętać, że są to jedynie przypadki w taki czy inny sposób zgłoszone — w rzeczywistości możemy się spodziewać, że zjawisko występuje częściej. Dlatego nie padnie tutaj dziś żadna liczba.

Biorąc wszystko powyższe pod uwagę, wyjątkowo ważna wydaje się obecność na rynku takich publikacji jak „Przemoc, której nie widać. Jak rozpoznać i przerwać cykl przemocy psychicznej” autorstwa Theresy Comito. Polska wersja tej amerykańskiej książki została właśnie wydana przez Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, a Wellbee objęło tą publikację swoim patronatem.

Specjalista w służbie potrzebujących

Uwielbiam publikacje pisane na określony temat przez ludzi, którzy się w tym temacie na co dzień poruszają. Mam wtedy wrażenie, że autor_ka naprawdę wie, o czym mówi, że chce podzielić się z czytelnikami tą wiedzą, która zdobywał_a w ramach swojego rozwoju zawodowego. Tak też jest w tym przypadku — Comito to certyfikowana terapeutka par i małżeństw z wieloletnim doświadczeniem w pracy klinicznej, od dekady pracująca wyłącznie z ofiarami przemocy. Możemy się więc spodziewać solidnej dawki wiedzy, przełożonej na aspekty praktyczne. O to bowiem chodzi w książkach samopomocowych, czyż nie?

Autorka już na wstępie zaznacza, że korzystanie z podręcznika — jakkolwiek jest bardzo ważne i pomocne w odzyskaniu swojego życia i zdrowia — powinno być jedynie uzupełnieniem dużo szerszych działań. Podstawę powinno tutaj stanowić wsparcie nie tylko specjalisty zdrowia psychicznego, ale także swojej rodziny oraz innych bliskich osób, którym ufamy.

Należy pamiętać, że przed rozpoczęciem podróży ku zdrowieniu kluczowe jest zrozumienie, że nic z tego, co nas spotkało, nie jest naszą winą i że żadne zachowanie nie daje nikomu prawa do krzywdzenia nas w jakikolwiek sposób. Każdy jest odpowiedzialny za swoje decyzje i swoje działania.

Świadomość to podstawa

Z mojej perspektywy książka jest napisana dla osób będących na etapie, w którym podjęły już pierwsze kroki ku wyjściu z przemocowej relacji. Nie znaczy to, że nie może to być lektura dla kogoś, kto dopiero się nad tym zastanawia — każda forma zwiększania swojej świadomości i mogąca pomóc  lub zmotywować do podjęcia odpowiedniej decyzji zwiększa szanse na sukces.

Publikacja zawiera jednak szereg ćwiczeń, które mogą być wykonane dopiero, gdy już pewną świadomość mamy. Aby w pełni wykorzystać ten podręcznik, należałoby nawet w mojej ocenie wykonywać te ćwiczenia przy wsparciu psychologa, terapeuty, a przynajmniej w konsultacji z kimś dla nas bliskim. Jest to szczególnie istotne z uwagi na wątpliwości, jakie mogą się w nas pojawić, gdy zaczniemy wspominać i analizować trudne dla nas sytuacje — zawsze warto mieć wtedy obok kogoś, komu ufamy i kto pomoże nam przez to przebrnąć.

Publikacja została zmyślnie podzielona na trzy części, z których każda porusza inny aspekt przemocowych relacji.

Wiedza to siła

W części pierwszej mamy zatem wyłożone teoretyczne podstawy mechanizmów rządzących przemocą psychiczną. Z tej części dowiemy się też m.in. jakie są oznaki tego zjawiska, jakie wyróżniamy rodzaje przemocy psychicznej, jakie mogą być jej fizyczne i społeczne skutki uboczne, jakie są cechy typowego krzywdziciela oraz jakie cele próbuje on zrealizować.

Przemoc niejedno ma imię

Przemoc emocjonalna to zjawisko występujące nie tylko w związkach partnerskich, ale też w relacjach rodzinnych rodzic-dziecko, czy w środowisku zawodowym. Jakkolwiek rodzajów takiej przemocy jest kilka, tak oznaki mogą być podobne we wszystkich przypadkach. Powinniśmy zatem zwracać wyjątkowo baczną uwagę na tendencje do nadmiernej kontroli, używania wyzwisk i krzyku, stosowania gróźb i kar, prób izolacji od naszego otoczenia i znajomych, zaniedbywania i odrzucania.

Rosnącą „popularność” zdobywa również zjawisko tzw. przemocy ekonomicznej (ograniczania dostępu do funduszy i informacji finansowych) oraz gaslightingu (w wyniku czego ofiara zaczyna wątpić w swój sposób postrzegania rzeczywistości oraz stan swojego zdrowia psychicznego).

Świat oczami ofiary

Należy pamiętać, że tkwienie w przemocowej relacji ma zawsze konsekwencje większe, niż wydaje się osobie, która w tej relacji tkwi. Czasem manipulacja ze strony krzywdziciela osiąga tak mistrzowski poziom, że mija bardzo dużo czasu, zanim ofiara zyskuje świadomość problemu, a jeszcze więcej, zanim podejmuje pierwsze próby przełamania wzorca.

Zupełnie normalnym zjawiskiem jest minimalizowanie przez ofiarę krzywd, jakich doznaje — jest to jej sposób na poradzenie sobie z bezsilnością, na utrzymanie równowagi, na zmniejszenie swojego bólu i cierpienia. Uświadomienie sobie mechanizmów odpowiadających za funkcjonowanie w takich okolicznościach jest pierwszym krokiem w kierunku zmiany mającej na celu odzyskanie swojego życia i zdrowej równowagi psychicznej.

Przyda się czujność

To, co powinno wzbudzić nasz niepokój, to pewne powtarzające się zachowania krzywdziciela. Jakkolwiek nie występują one zawsze w komplecie, stanowią powtarzalne wzorce, na które powinniśmy być szczególnie wyczuleni.

I tak typowy profil sprawcy opiera się na zachowaniach takich jak tendencja do niebrania na siebie odpowiedzialności za własne zachowanie, dystans emocjonalny przeplatany brakiem emocjonalnej samokontroli, patologiczna zazdrość, próby odgrywania ofiary, próżność.

Największą motywacją krzywdziciela jest uzyskanie poczucia kontroli oraz dominacji nad ofiarą, a jego głównie stosowane metody to kontrola sama w sobie (poprzez kontrolowanie ofiary sprawca uzyskuje nad nią kontrolę), lekceważenie, deprecjonowanie, czy zawstydzanie.

Ale czego tu żałować?

W kontekście opisanych przez autorkę mechanizmów ważnym aspektem wydaje się zjawisko żałoby, przeżywane jako odpowiedź za zakończenie przemocowej relacji. Choć może się to spotkać z zupełnym brakiem zrozumienia ze strony naszego otoczenia, należy pamiętać, że utrata związku — bez względu na to, jak bardzo był dla nas destrukcyjny — to zawsze utrata dotychczasowego obrazu samego siebie i różnych aspektów naszej tożsamości. Musimy to wszystko przeżyć na swój własny sposób, a autorka proponuje szereg ćwiczeń, które mogą nam w tym pomóc.

W ostatnim rozdziale pierwszej części autorka zachęca czytelnika do praktycznego przełożenia poznanej teorii na swój indywidualny przypadek, m.in. w formie analizy przemocowego związku w kontekście innych doświadczeń życiowych. Teoria powiązana ze swoją własną historią zyskuje wtedy nową moc, powinniśmy więc poświęcić na ćwiczenia tyle czasu, ile tylko będzie konieczne.

Po opisaniu w pierwszych rozdziałach książki podstaw teoretycznych związanych z przemocą psychiczną autorka zabiera nas do części skupiającej się już bezpośrednio na podjęciu przez ofiarę konkretnych działań.

Bądź dla siebie dobry_a i stawiaj granice

Comito zachęca więc w drugiej części swojego poradnika do pracy na samowspółczuciem i okazywaniem sobie życzliwości — taka troska o siebie zwiększa naszą rezyliencję, a ta z kolei wpływa na nasze umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. To takie dochodzenie do równowagi w obliczu pojawiających się wyzwań i problemów. Jako formę dbania o siebie autorka proponuje m.in. progresywną relaksację mięśni i techniki oparte o uważność.

Bardzo istotne w kontekście wychodzenia z przemocowej relacji jest również ustanawianie zdrowych granic. Jest to wyjątkowo trudne, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę często występujące w tego typu relacjach współuzależnienie — mamy wtedy tendencję do odsuwania na bok swoich własnych potrzeb, a naszym celem jest wtedy uzyskanie kontroli nad otaczającą nas rzeczywistością (a przynajmniej iluzji tej kontroli).

Ćwiczenia proponowane przez autorkę mogą nam pomóc w tym trudnym zadaniu i przyczynić się do naszego powrotu do równowagi.

Zawsze warto mieć plan

Przygotowując się do opuszczenia krzywdziciela, warto wypracować sobie swój własny „plan bezpiecznych rozwiązań”. Jest to szczególnie ważne z uwagi na to, że bardzo często wychodzenie z przemocowej relacji stanowi potencjalnie najbardziej ryzykowny i niebezpieczny moment — sprawca bowiem jest w stanie podjąć szereg działań, które uniemożliwią ofierze uwolnienie się spod jego wpływu.

Comito zwraca uwagę na to, jak ważne jest, by ocenić potencjalne zagrożenie, zadbać o wsparcie ze strony rodziny, przyjaciół lub specjalistów, stworzenie sobie spokojnej przystani, w której będziemy się czuć bezpiecznie. Pomocne może się również okazać indywidualne określenie sposobów radzenia sobie z mogącymi się pojawić trudnymi emocjami. Przygotowanie takiego planu to najlepsze, co możemy dla siebie zrobić — szczególnie gdy wiemy, że nadchodzi czas, w którym wiele rzeczy będzie nam trudniej przewidzieć.

Przyszłość bez przemocy

W ostatniej części książki autorka skupia się na zachęcaniu czytelnika do samodzielnego tworzenia projektu czekającej go przyszłości. Na podstawie wiedzy przedstawionej dotychczas, Comito pokazuje, w jaki sposób tworzyć zdrowe relacje. Dowiadujemy się tu więcej o wzajemnej regulacji emocji i sposobach rozwiązywania konfliktów, a wszystko to w oparciu o ćwiczenia pomagające nam sobie uświadomić, czego oczekujemy od swoich bieżących i przyszłych relacji.

Wyobrażenie sobie przyszłości, w której nie będziemy musieli się dłużej bać i w której będziemy mogli zacząć budować spokojne życie, pomaga przejść przez trudny okres uwalniania się ze szponów przemocy oraz minimalizuje trudne emocje z tym związane.

Pamiętajmy, że proces zdrowienia jest w tym przypadku mocno złożony i pełen sprzecznych uczuć. Dochodzenie do równowagi wymaga zarówno czasu, jak i dużych nakładów pracy i świadomego wysiłku. Comito próbuje jednak nas przekonać do tego, że wszystko to jest warte zaangażowania i może nam w efekcie zapewnić lepsze funkcjonowanie w codziennych sytuacjach. Brzmi jak plan, prawda?

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Prześlij
Share on linkedin
Szeruj

Miło nam poinformować, że Wellbee objęło książkę “Przemoc, której nie widać” swoim oficjalnym patronatem. 

Sprawdź najnowsze teksty na blogu:

Może Ci się również spodobać: